Wycieczka do Koszalina

Autor: Teresa Jaskuła

„Jest tylko jeden sposób nauki. Poprzez działanie.”
 Paulo Coelho

Koszalin w jeden dzień

13-ty grudnia i to piątek był dla uczniów z klasy IIIB pełen wrażeń, ale pozytywnych. Uczestniczyli oni w wycieczce edukacyjnej do Koszalina.

Swoją wyprawę rozpoczęli od miejscowości Mścice. Właśnie tam na terenie hotelu Verde działaod 2012 r. Muzeum Aut Zabytkowych. Pomysł na jego otwarcie zrodził się z motoryzacyjnej pasji właściciela hotelu Zbyszko Rybaka, który przyznaje, że „te starsze samochody mają po prostu duszę”. Fani motoryzacji mogą tam podziwiać samochody z lat 1914 - 1960. Auta zarejestrowane jako zabytki, stoją na czerwonym dywanie. Wśród nich takie perełki, jak Mercedes Benz 170d Va z 1951r., Citroën AC4 z 1929r., czy Lanchester 10 z 1938r. O historii każdego modelu uczniowie mogli dowiedzieć się z tabliczek z opisami, które znajdują się przy każdym lśniącym aucie. Oczywiście były też klasyki, które czekają na eksperta od rekonstrukcji pojazdów. Co ciekawe, każde z aut jest sprawne i wygląda tak, jakby dopiero co wyjechało z fabryki. Dlatego można wybrany model wypożyczyć i... pojechać nim do ślubu.

Drugim punktem pobytu na ziemi koszalińskiej była  wizyta w „Zagrodzie  Jamneńskiej”. Znajdująca się tam, w chałupie kmiecej wystawa, przybliżyła uczniom codzienne życie rodziny w XIX w. Młodzież zapoznała się z wyjątkową i niepowtarzalną kulturą jamneńską oraz talentami artystycznymi i niezwykłym poczuciem estetyki mieszkańców Jamna. Pani przewodnik zwróciła młodym ludziom uwagę na unikatową wystawność sprzętów i strojów oraz na zdobnictwo typowe tylko dla tego miejsca, przybliżyła techniki budowania a także kuchnię Pomorza. Wprowadzeniem do wystawy była prezentacja multimedialna: „Z julkami po Jamnie”.

Następnie w okręgowym Muzeum w Koszalinieoczy uczniów zachwyciła przepiękna kolekcja 57 dziadków do orzechów pochodzących z drugiej połowy XIX w. Podziwiali oni drewniane figurki, które przedstawiały  umundurowanych żołnierzy, wartowników, królów, myśliwych, czy też Indianina. Wygląd dziadków nawiązywał do tradycyjnych niemieckich zabawek. W muzeum uczniowie zapoznali się również z kolekcją zabytków archeologicznych głównie z terenu Pomorza, historycznych, numizmatów, medali, ekslibrysów polskich i obcych, mebli, wyrobów rzemiosła artystycznego, sztuki oraz etnograficznych, czyli rzemiosła, kultury i sztuki ludowej Pomorza. Na wystawie „Dotknij archeologii”  młodzież mogła wziąć do ręki 10 replik zabytków archeologicznych wykonanych techniką druku 3D. Oryginalne przedmioty znajdowały się w gablotach. Wśród eksponatów uczniowie wypatrzyli kopię ostrza sztyletu z brązu znalezionego na terenie gminy Gryfino.

Uzbrojenie i sprzęt będący na wyposażeniu dawnych wojsk obrony przeciwlotniczejzaprezentowało Muzeum Obrony Przeciwlotniczej im. płk Stanisława Paszkiewicza. Na ekspozycji stałej „Historia polskiej broni przeciwlotniczej” uzupełnionej przedmiotami odnalezionymi na terenie dawnego obozu jenieckiego Stalag Luft IV Gross Tychow, młodzieżzobaczyła pamiątki związane z Ligą Obrony Powietrznej i Przeciwgazowej, eksponaty ukazujące rozwój polskiej broni przeciwlotniczej oraz zmieniającą się na przestrzeni lat taktykę jej użycia. Uczniowie uczestniczyli także w lekcji muzealnej „Działalność polskich organizacji konspiracyjno - niepodległościowych pod zaborami”. Na ekspozycji plenerowej  skierowali się w stronę samolotu TS-11 Iskra oraz rządowego samolotu Jak-40.

Sprzęt artyleryjski, rakietowy i radiolokacyjny prezentowany na wystawie również nie umknął oczom naszych uczniów, np.: 23 mm armata przeciwlotnicza ZU-23-2 na samochodzie Star 266, 85 mm armata przeciwlotnicza wz. 39, stacja radiolokacyjna pomiaru wysokości PRW-9 „Zofia”,  rakieta 3m8m3 Pzr 2k-11 „Krug”.

Szlachetne szklane ozdoby od zawsze stanowiły nieodłączny element świąt Bożego Narodzenia. Ogromną radość sprawiała wszystkim wizyta w fabryce bombek Glass Color, w której bombka tworzona jest z pasją, ogromnym zaangażowaniem oraz dbałością o każdy najmniejszy detal. Przygotowanie ślicznych, małych arcydzieł wymaga ogromnych zdolności i doświadczenia. Uczniowie zostali przeprowadzeni przezkażdy etap powstawania tej ozdoby. Zobaczyli, jak dmuchacz formuje kształt sopli, czuba i kuli z wgłębieniem z rozgrzanego do płynności szkła, bez użycia jakiejkolwiek formy (form używa się do figurek, np.: mikołajków, serc, bałwanków, zwierzątek…). Następnie przyglądali się jak przezroczyste wydmuszki poddawane są procesowi srebrzenia, gdzie otrzymują swój podkład i procesowi lakierowania, gdzie nabierają różnych kolorów. Po uzyskaniu przez bombkę idealnej barwy, czeka ją dekorowanie, dlatego zawitali również do dekoratorni, w której odbywa się najważniejszy i wymagający dużo czasu etap – nadanie bombce pięknego i niepowtarzalnego wygląduTu dopiero widać wielką dbałość o szczegóły. Panie malują  zaprojektowane wzory i misterne ornamenty, starannie odwzorowują skomplikowane detale - i to bez drgnięcia ręki, posypują je brokatami, ozdabiają kryształkami i perełkami. Tak przygotowanej szklanej ozdobie odcina się rączkę i przypina kapsla. Bombka starannie zapakowana  trafia do firmowego sklepiku. Właśnie w nim zakupiliśmy prezenty świąteczne!

Był to jeden dzień w Koszalinie, ale bogaty w wiedzę, która na długo pozostanie nam w pamięci.

Kierownik wycieczki:
wychowawca klasy Eliza Bodys